AMARANTUS – ZŁOTO INKÓW

 

Szarłat ( Amaranthus ) to jedna z najstraszych roślin użytkowych. Nazywany zbożem przyszłości. Uprawiały go starożytne ludy Ameryki Południowej: Aztekowie, Inkowie i Majowie,  widzieli w nim nie tylko zdrowy pokarm ale także roślinę świętą. Nasionami amarantusa płacono podatki, a figurki wypiekane z szarłatowej mąki składano w ofierze bogom. Nie spodobało się to europejskim misjonarzom, więc na długie lata zakazano uprawy tej rośliny. Wskutek tego nie rozpowszechnił się w Europie tak szybko jak kukurydza, ziemniak, czy fasola.

Te jasno kremowe małe nasionko kryje w sobie wiele cennych składników odżywczych, naukowcy udowodnili że nasiona są bardziej wartościowe niż pszenica. Jest on bogaty w łatwo przyswajalne białko zawierające 8 aminokwasów egzogennych czyli takich których nasz organizm sam niepotrafi wytwarzać i musimy mu je dostarczać wraz z pożywieniem.

Niskokaloryczny, z natury bezglutenowy zawiera dużo błonnika. Amarantus jest bogaty w żelazo i wapń, już 60 g gotowanego amarantusa może zapewnić 80 % dziennego zapotrzebowania na żelazo i 10 % zapotrzebowania na wapń. Dostarcza on również magnez, fosfor, potas oraz witaminy A,E,C i z grupy B. To nie wszystko ! Szarłat jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, które obniżają poziom „ złego cholesterolu”. Obecny w nasionach skwalen jest silnym antyoksydantem. Jadalne są też liście cenne w karetoneidy, witaminę C i żelazo, śmiało mogą konkurować ze szpinakiem.

Jak spożywać Amarantus ? Oprócz wszystkich wartości które posiada jest bardzo smaczny. Wykorzystuję go na wiele sposobów. Nasiona są mielone na kaszę i mąkę, którą  dodaję do zwykłej mąki co znacznie podwyższa jej walory odżywcze nie zmieniając smaku. Podgrzane nasiona pękają jak kukurydza, nazywamy go wtedy popingiem lub amarantusem ekspandowanym, który spożywam z jogurtem i musli. Jak tylko piekę ciasteczka zawsze dosypuję do ciasta  te smaczne ziarenka, nawet gdy nie ma go w przepisie. Ciastka mają ciekawą konsystencję, moim dzieciom bardzo smakują no i są o wiele zdrowsze. Poping dosypuję wszędzie tam gdzie mam na to ochotę. Świetnie się sprawdza jako panierka wymieszana pół na pół z bułką tartą. W moich naleśnikach, gofrach czy placuszkach z jabłkami są stałym składnikiem.

Ugotowanymi ziarnami można zastąpić kaszę czy ryż, a także wykorzystać je jako dodatek do sałatek, zup a nawet gulaszów. Liście amarantusa wkrajaj do sałatek i wrzucaj do zup. Amarantus coraz częściej jest obecny w naszej kuchni. Uważam, że powinien  być stałym składnikiem zdrowej diety. Lubią go dzieci, kochają wegetarianie, doceniają dietetycy.

Nie wyobrażam sobie kuchni bez tego małego lecz bardzo cennego ziarenka, który świetnie sprawdza się w wielu potrawach. Jeśli jeszcze go nie znasz to spróbuj koniecznie a przekonasz się sam jak zdrowym jest pokarmem. Polecam wszystkim.

Magdalena Gaudyn, Vegabutik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>