KORPORACYJNA ŻYWNOŚĆ – NASZA PRZYSZŁOŚĆ ?

Jak na razie, to wiele na to wskazuje, że odpowiedź brzmi: niestety tak.

25 maja telewizja HBO 2 wyemitowała nominowany do Oscara, szokujący dokument, który odsłania kulisy funkcjonowania współczesnego przemysłu spożywczego w USA. Przedstawiona w nim sytuacja utwierdziła mnie w słusznym przekonaniu, że powinniśmy jak najszybciej zacząć pracę nad zmianą naszych zwyczajów żywieniowych, które na dzień dzisiejszy i tak są o niebo lepsze niż za oceanem. Nie możemy dopuścić do tego, aby tak jak w przypadku innych „dóbr”, zalała nas fala taniej żywności produkowanej w korporacyjnych fabrykach. Producenci ukrywają przed nami skąd bierze się jedzenie, które spożywamy. Przemysł nie chce, żeby konsument wiedział co je, bo mógł by stracić apetyt.

Przetwórnie mięsne należą do gigantycznych, międzynarodowych korporacji, które nie mają nic wspólnego z hodowcami. Jedzenie pochodzi z wielkich fabryk, które nie dbają ani o pracowników, ani o zwierzęta. Żywność stała się niebezpieczna i fakt ten trzymany jest w tajemnicy. Niewielka grupa międzynarodowych korporacji kontroluje cały rynek spożywczy: od ziarna do supermarketu. Ważne jest co nam się o jedzeniu mówi i co my możemy o nim powiedzieć. Stawką jest nie tylko nasze zdrowie.

Nie wiem czy wiecie, ale garstka firm zrewolucjonizowała nasz sposób odżywiania. Przemysł spożywczy rozwinął się głównie dzięki Fast Food-om. Restauracje te funkcjonują jak fabryki. Pracownicy są szkoleni do jednej czynności, dlatego można im obniżyć stawki i łatwo jest ich zastąpić. Uniformizm, konformizm i przystępne ceny szybko się przyjęły i miały nieprzewidziane konsekwencje. Zgodnie z przedstawionymi w dokumencie filmowym faktami, jedna z popularnych i u nas sieci Fast Food jest największym nabywcą wołowiny w Stanach. Wszystkie hamburgery muszą smakować jednakowo. To zmieniło metodę hodowli. Ta sieć jest również głównym nabywcą ziemniaków, wieprzowiny, drobiu, pomidorów, sałaty a nawet jabłek. Gigantyczne sieci potrzebują potężnych dostawców. Rynek w Stanach przejęło kilka korporacji.

Pomiędzy konsumentami a producentami żywności powstała gigantyczna przepaść. Pomimo ogromnego wyboru, hipermarkety oferują produkty, które prawie zawsze zawierają jeden składnik, kukurydzę, przetworzoną na wszystkie możliwe sposoby. Ta niezwykła roślina podbiła świat. Zacytuję tu wypowiedź Larry’ego Johnsona – Centrum Eksploatacji Zbóż:

„Jedzenie jest konstruowane. Potrafimy modyfikować konkretne cechy, np.  fakturę czy smak. Konstruujemy żywność, która nie czerstwieje, nie gnije. W ostatnich latach prawdziwym hitem stał się kukurydziany syrop fruktozowy.”

Blisko 90% produktów w każdym supermarkecie zawiera pochodne kukurydzy lub soi. Najczęściej jedno i drugie. Kukurydza zawiera ogromne ilości skrobii, z której można zrobić praktycznie wszystko: syrop fruktozowy, maltodekstrynę, gumę ksantonową, kwas askorbinowy. ( więcej o tych „cudownych” składnikach przeczytacie w naszym poście o GMO http://blog.vegabutik.pl/?p=19 ).Kukurydzą karmi się nią również zwierzęta. Kukurydza to główny składnik paszy dla kur, świń i bydła. Zaczynamy nawet karmić nią ryby np.: łososia. Bo jest tania i tucząca!

Ewolucja stworzyła jednak krowy aby mogły jeść trawę, a nie kukurydzę. Tu znów cytuję:

„W żwaczu, pierwszym żołądku krowy (a są ich trzy) znajdują się miliony mikroorganizmów. Krowy są trawożerne. Badania wskazują, że karmienie bydła kukurydzą powoduje wzrost stężenia bakterii pałeczek okrężnicy w ich mięsie. Pałeczki okrężnicy znane jako E. Coli ewoluują jak wszystkie bakterie. Tak powstał szczep 0157H7. To efekt zmiany sposobu karmienia bydła. Produkt współczesnych ubojni. Bydło cały dzień stoi w swoich odchodach. Choroby rozprzestrzeniają się w sposób błyskawiczny. Skóra krów jest umazana odchodami. W ubojni ginie 400 krów na godzinę. Nie da się zapobiec przedostaniu się odchodów do mięsa. Tak szczep przeniknął do łańcucha pokarmowego.”- Allen Trenkle, Ekspert od odżywiania bydła, Uniwersytet Stanu Iowa

Smutną konsekwencją tego stanu rzeczy jest to, że teraz bakterie okrężnicy możemy spotkać w szpinaku, ogórkach, a nawet soku jabłkowym. Są wydalane do środowiska razem

z odpadami. Współczesny hamburger składa się z mięsa tysięcy krów. To zwiększa ryzyko zakażenia niebezpiecznym patogenem. W celu zminimalizowania występowania szczepu 0157H7 w fabrykach wprowadzono nowe systemy bezpieczeństwa. Zaczęto pracować
z amoniakiem, który zabija bakterie i zdaniem producentów, jest bardzo użyteczny. Mięso na hamburgery oczyszczane jest amoniakiem!

Przemysł spożywczy produkuje coraz szybciej, więcej i taniej. Nikt nie zastanawia się nad bakterią E. Coli, cukrzycą i ekologicznymi konsekwencjami. Ja się na to nie zgadzam. Czy korporacyjna żywność to nasza przyszłość ?

ZDECYDOWANIE NIE !

W prosty sposób możemy uchronić się przed takim stanem rzeczy. Pamiętajcie, że gdy wkładacie produkt do koszyka, głosujecie, czy chcecie jeść produkty naturalne, czy przetworzone. Musimy dążyć do spożywania żywności nieprzetworzonej.

A oto kilka przydatnych wskazówek:

Wybieraj marki, które szanują pracowników, zwierzęta i środowisko.

  • Wybieraj produkty sezonowe.
  • Kupuj żywność organiczną.
  • Sprawdź co produkt ma w składzie. Czytaj etykiety.
  • Kupuj żywność lokalną, zaopatruj się u rolników.
  • Załóż ogród lub ogródek.
  • Przygotowuj i spożywaj posiłki z rodziną.

Każdy ma prawo do zdrowej żywności !

 

Marek Przyłudzki, Vegabutik.pl

Wykorzystano fragmenty dokumentu: „FOOD, INC” Rez. Robert Kenner

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>