Początek mojej drogi do Ironman’a.

Ukryta siła Rich Roll

 

        Prawie trzy lata temu dokonałem pierwszego w swoim życiu wpisu na blogu – „Wegetarianizm – dlaczego nie”. Chciałem wtedy podzielić się z wami moimi odczuciami związanymi z przejściem na wegetarianizm. Przez te trzy lata edukowałem się, eksperymentowałem. Poznałem kuchnię 5 przemian, ajurwedyjską, itp. Nie udało mi się jednak uniknąć potraw mięsnych. Prawdziwy przełom nastąpił w lutym tego roku. A mianowicie …

            Jakiś czas temu poszerzyliśmy ofertę naszego sklepu o książki. Jako, że akurat zakończyłem przygodę z Sagą „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina, postanowiłem dla odmiany zmienić tematykę. Magda poleciła mi kilka pozycji. Przeczytałem „Nowoczesne Zasady Odżywiania” T.Colin Campbell, Thomas M. Campbell, „Widelec Zamiast Noża” Gene Stone oraz „Dietę bez pszenicy” William’a Davisa. Jednak w lutym pojawił się nowy tytuł „Ukryta siła” Rich’a Rolla. Jako, że od jakiegoś czasu próbowałem regularnie biegać (niestety regularnie w moim przypadku oznaczało raz w tygodniu lub rzadziej) wziąłem do ręki tą książkę.

            Niesamowite! Rich Roll w pół roku przygotował się do elitarnych zawodów Ultraman. W pół roku zmienił się z „otyłego mężczyzny w średnim wieku w maszynę wytrzymałościową”. Osiągnął to oczywiście dzięki regularnym treningom, ale nie tylko. Podstawą sukcesu jest dieta roślinna. Ta książka, a w zasadzie ten człowiek wywarł na mnie tak ogromne wrażenie, że postanowiłem zacząć poważnie trenować. Zapadła również druga, chyba najważniejsza decyzja w moim życiu – również przechodzę na dietę roślinną.

            Postanowiłem wystartować w zawodach IRONMAN. Cel szczytny, ale też zdaniem niektórych, niemożliwy do osiągnięcia. A już na pewno nie będąc roślinożercą. Jestem jednak uparty i przekorny. Jeżeli ktoś mi wmawia,  że czegoś się nie da zrobić, to ja tym bardziej to robię. W pierwszej kolejności nawiązałem współprace z trenerami Labosport.pl. Ustaliliśmy, że zacznę od krótszych dystansów i sprawdzę swoje możliwości oraz nabiorę doświadczenia. Od 2 miesięcy trenuję regularnie. W tym roku chcę wziąć udział w 3 zawodach triathlonowych:

  1. W czerwcu Garmin Iron Triathlon w Ślesinie na dystansie ¼ Ironman.

  2. W lipcu Poznań Triathlon na dystansie ½ Ironman

  3. W wrześniu Castle Triathlon Malbork na dystansie ½ Ironman.

Pierwszym sprawdzianem będzie jednak majowy Bieg Fiata w Bielsku Białej na dystansie 10km. Do tej pory tylko raz startowałem w biegu ulicznym. Był to mikołowski bieg uliczny na dystansie 10km, który ukończyłem w wrześniu 2014 z czasem 58 min. Mam nadzieję, że w maju będzie lepiej.

            W ciągu 2 miesięcy od przejścia na dietę roślinną, bezglutenową waga spadła mi o 8 kg. Przy wzroście 182 cm ważę aktualnie 80 kg. Podczas treningów czuję się świetnie, czuję się lekko i jestem coraz szybszy. Oczywiście na co dzień spotykam się z komentarzami, że na sałatach „daleko nie zajadę”. Na szczęście dzięki wsparciu mojej żony – Magdy, menu nie ogranicza się tylko do sałat. Nigdy zresztą moje posiłki nie były tak smaczne i urozmaicone jak obecnie. Jestem pewny, że dzięki wynikom, jakie mam nadzieję uda mi się osiągnąć, będę kolejnym przykładem na to, że dieta roślinna i sport wytrzymałościowy mogą iść w parze.

W kolejnych postach postaram się zamieszczać przepisy na potrawy z mojego menu. Może ktoś też trenuje i znajdzie coś ciekawego dla siebie.

Marek, Vegabutik.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>